Nie pytaj gdzie, ale jak – finanse na podróż

W postach z cyklu „Nie pytaj gdzie, ale jak” mogłaś przeczytać już do tej pory o środku transportu (TUTAJ) oraz noclegu i towarzyszach podróży (TUTAJ). Kolejnym istotnym elementem, o który trzeba zadbać, by nasza podróż mogła dojść do skutku są fundusze na wyjazd. Zazwyczaj nie możemy sobie pozwolić, żeby od ręki z pensji opłacić podróż. W przypadku moich wyjazdów jest to jeszcze trudniejsze, ponieważ generują wyższe koszty niż standardowe wycieczki. Jak sobie z tymi poradzić? Jak sfinansować wyjazd? Skąd wziąć pieniądze? W tym artykule przedstawię Ci kilka sposobów.

Obecnie pojawia się coraz więcej opcji taniego podróżowania. Jeśli możesz z nich skorzystać, to świetnie – korzystaj i nie przepłacaj. Nie zawsze jednak mamy możliwość wykorzystania podobnych wariantów. Na przykład dlatego, że podróżujemy z małym dzieckiem albo z powodu niepełnosprawności (np. ja podróżuję z respiratorem i innym sprzętem medycznym, przystosowanym środkiem transportu, w wybrane miejsca, z ekipą), jak również wtedy, gdy pragniemy zorganizować większe przedsięwzięcie podróżnicze.Tak naprawdę argumentów może być wiele i skupianie się na ograniczeniach w niczym nie pomoże. Natomiast poszukiwanie sposobności ich przełamania – jak najbardziej. Przyjrzyjmy się kilku przykładom, jak można postarać się sfinansować wyjazd.

1. Konsekwentne oszczędzanie

Jeśli masz stałą pracę z satysfakcjonującymi Cię zarobkami, nie będziesz mieć problemu, żeby co miesiąc jakąś kwotę odłożyć. Jeżeli jednak zarabiasz najniższą krajową lub Twoim źródłem utrzymania jest renta, w dodatku socjalna, raczej małe szanse, że uda się tak po prostu zaoszczędzić potrzebną sumę. Trzeba więc znaleźć sposób na oszczędzanie.

Prostą i zarazem skuteczną metodą jest zapisywanie wydatków przez cały miesiąc, a potem zastanowienie się, z czego możemy zrezygnować w następnym miesiącu lub na dłużej i odkładając tę sumę z przeznaczeniem na podróż, sfinansować wyjazd  Możesz teraz powiedzieć: „Ja nie mam z czego zrezygnować, ponoszę tylko niezbędne wydatki”. Czy aby na pewno?

2. Dodatkowe źródła dochodu

Możliwość uzyskania dodatkowych pieniędzy daje znalezienie innych, oprócz stałego, źródeł finansowych. Może to być dorywcza praca, dodatkowe zlecenia, tantiemy ze stworzonego przez Ciebie produktu, czy coraz bardziej popularne formy pasywnego dochodu. Niektórzy tez jako dobre źródło finansowe traktują kredyt, który spłacają przez cały rok albo lata. Osobiście nie jestem zwolenniczką takiego sposobu opłacania wyjazdu, chyba że jest to tzw. podróż życia.

3. Projekty podróżnicze

Szansą na sfinansowanie naszej wyprawy może być przystąpienie do programu podróżniczego, który w ramach konkursu wybiera i wspiera ciekawe zamierzenia/ marzenia związane z podróżami. Jednym z takich projektów jest „Miej odwagę” Memoriał im. Piotra Morawskiego (więcej informacji znajdziesz TUTAJ). Najlepiej przeznaczyć trochę czasu i poszukać programu, do którego najbardziej pasuje nasza konkretna wyprawa, a potem nie wahać się wziąć udziału. Nawet jeśli nie uda się znaleźć wśród wybranych, będziesz mieć świadomość, że podjęłaś próbę.

4. Crowdfunding

Jeśli pragniesz zrealizować wyprawę, która stanowi większe przedsięwzięcie, warto rozważyć crowdfunding, który jest formą finansowania różnego rodzaju projektów przez społeczność wokół tych przedsięwzięć zorganizowaną. W tym przypadku Twój projekt podróżniczy finansowany by był poprzez dużą liczbę drobnych, jednorazowych wpłat dokonywanych przez osoby nim zainteresowane. W tej chwili powstaje coraz więcej portali/ firm/ fundacji, zajmujących się crowdfundingiem, więc z pewnością można znaleźć obszar dla każdego rodzaju projektu.

5. 1% podatku oraz darczyńcy 

Jeśli jesteś osobą niepełnosprawną albo Twoja wyprawa wiąże się z jakąś akcją charytatywną, czy ma tez inny szczytny cel, możesz założyć subkonto w jednej z fundacji, które oferują taką możliwość i uzyskać wpływy z 1% podatku, co przekazujących go osób nic nie kosztuje. Nawet biorąc pod uwagę scenariusz, że tylko rodzina, znajomi i znajomi znajomych przekażą swój 1%, już uzbiera się jakaś suma, która pomoże Ci sfinansować wyjazd. Subkonto może także posłużyć do  legalnego, otwartego poszukiwania sponsorów i darczyńców.

Dwie pierwsze metody są stosowane najczęściej. Organizując podróż i możliwość jej opłacenia, wybierasz tę, która najbardziej Ci odpowiada i na którą możesz sobie pozwolić. Możesz także korzystać z kilku metod jednocześnie, w zależności od rodzaju, miejsca i celu wyprawy oraz kosztów, jakie generuje.

Warto również pamiętać, że z każdym kolejnym wyjazdem będziesz nabierać wiedzy i wprawy w poszukiwaniu nowych rozwiązań i pomysłów na to, jak sfinansować wyjazd.

Może Ty tez masz jakieś swoje sposoby zdobywania środków na podróż? Podziel się, proszę, w komentarzu. 

Przeczytaj również

20 thoughts on “Nie pytaj gdzie, ale jak – finanse na podróż

  1. Crowdfundig?? Większość trafiających tam projektów (oczywiście nie wszystkie. Jakieś 3% jest ok.) to typowe sponsorowanie komuś wakacji. Wielokrotnie dostaję wiadomości, żebym kogoś zareklamowała na fp, no ten ktoś chce gdzieś pojechać i nie ma kasy, a w zamian za wsparcie wyśle pocztówkę. No błagam…

    1. Wszystko zależy od projektu i jego autora, a także miejsca organizowania kampanii. Osobiście spotkałam się z kampaniami rzetelnie sprawdzanymi i prowadzonymi według określonych zasad. Także nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Inna kwestia jest taka, że każdy ma prawo wybrać do wsparcia taki projekt, jaki go zainteresuje. Po prostu.

  2. My oszczędzamy na wakacje, nie zarabiamy kokosów i nie stać nas na opłacenie wakacji z pensji. Odkładamy co miesiąc wyznaczoną kwotę. Do tego mąż dorabia po za pracą i to pozwala nam na spełnianie naszych drobnych podróżniczych marzen.

    1. Na pewno można to mniej więcej obliczyć i wziąć trochę na zapas, a gdy zostanie, to w Polsce wymienić z powrotem. Poza tym obecnie można bez problemu wybierać z bankomatu za granicą. Najtrudniejszy pierwszy raz 🙂

  3. U mnie najlepiej sprawdza się konsekwentne oszczędzanie. Co miesiąc to odkładam pewien procent z wypłaty. Czasem, jeśli wpada coś z dodatkowych źródeł to także idzie na to konto 🙂

  4. Ciekawe z tym crowdfoundingiem. Ja ostatnio staram sie jak najwiecej oszczędzać i przeznaczać pieniądze na podróże. Najbliższa juz w marcu wiec trzeba zbierać pieniądze 😀

  5. jestem z tej grupy, która nie da rady podróżować za grosze, bo od jakiegoś czasu zabieram wszędzie moją małą 2-letnią córeczkę-więc spanie pod gołym niebem, albo żywienie się konserwami odpada.
    Dawno temu też popełniłam ten błąd, że zagraniczne wakacje sfinansowałam z kredytu, który później spłacałam zawzięcie.
    Teraz wolę przelewać nawet drobne kwoty, od razu jak tylko dostaję przelew na konto. Dodatkowo czasem dla krewnych i znajomych robię torty. Połowę tego co zarobię na każdym torcie ląduje na koncie oszczędnościowym. A potem zostaje już tylko polować na jakieś miłe okazje biletowe i rozsądnie (co nie znaczy że całkiem bez szaleństw) planować zwiedzanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *