Zaznacz stronę

Skąd się wzięła moja pasja?

Poszukujesz swojej upragnionej pasji? O sposobach na jej znalezienie możesz przeczytać TUTAJ. Wiem jednak, że przeczytać teorię to jedno, ale przydałoby się również case study, które ten opis zobrazuje. Dlatego na moim własnym przykładzie pokażę Ci, jak swoją prawdziwą pasję odnaleźć i zostać przy niej na całe życie.

Przyznam szczerze, że zdarzyło się tak, iż pasja „przyszła” do mnie tak wcześnie, że nie zdążyłam za nią zatęsknić. Mam na myśli moją największą pasję, którą jest poezja. Kiedy pomyślę, od najmłodszych lat układa się to w piękną całość. A sedno tkwi w tym, że podążałam za głosem serca.

 

Pierwsze kroki

Jako kilkuletnia dziewczynka uwielbiałam układać słowa do wymyślanych przeze mnie melodii. Oczywiście śpiewałam też piosenki, których nauczyłam się w przedszkolu, ale bardziej interesowało mnie tworzenie własnych. Niezapomnianym hitem był „utwór” pod tytułem „Głupia żaba”, który do dzisiaj mam nagrany na kasecie magnetofonowej. W podstawówce nauczyłam się pisać wypracowania. Im więcej miałam ich na swoim koncie, tym łatwiej przychodziło mi pisanie. Chętnie też interpretowałam wiersze. Może nie zawsze trafiałam w „co autor miał na myśli”, ale tak naprawdę wie to tylko on sam. Reszta to po prostu domysły. W każdym razie ciągnęło mnie w stronę twórczego pisania i rozpracowywania tekstów na podstawowe czynniki.

Jako dwunastolatka napisałam swój pierwszy wiersz. I zaraz po nim – drugi. Nic specjalnego, rymowanki o kwiatkach i jesiennych liściach. Jednak było to coś mojego, chociaż wtedy nie przywiązywałam do tego wagi. Tak po prostu, gdzieś z tyłu zeszytu, sobie „naskrobałam”. I porzuciłam pisanie na kilka lat.

 

Poezja – pasja na całe życie

Na poważnie wróciłam do wierszy w szkole średniej. Wtedy też napisałam swój pierwszy tekst do piosenki oraz opowiadanie. Z czasem pojawiła się myśli o zebraniu wszystkich tekstów w całość. Moje marzenie o wydaniu pierwszego tomiku. Wydawało się to marzeniem mało realnym do spełnienia. No bo jak ja – młodziutka wtedy dziewczyna, amatorka, praktycznie zamknięta w czterech ścianach – mogłabym wydać książkę z poezją? W dodatku z moją poezją. Ja, która czułam zawstydzenie, kiedy ktoś nazywał mnie poetką. A więc z jednej strony „siedziałam sobie w swoim kącie”, ale z drugiej – podpatrywałam, jak to robią inni poeci, poznawałam wspaniałe osoby, pytałam. W końcu w 2005 roku wydałam swój pierwszy tomik pod tytułem „Coma”. Po trzech latach ukazał się drugi „Między źrenicami” i po kilku następnych – „Oni”. Spełnienie mojego marzenia o wydaniu jednego tomiku zrealizowało się w wymiarze, o jakim wcześniej  nawet nie śniłam. Co więcej, ono się nadal realizuje. Dlatego, że dotyczy tego, co kocham robić.

Poezja jest integralną częścią mnie. To moja pasja, bez której czułabym się niepełna. Ne piszę regularnie. Kieruję się natchnieniem, wewnętrzną potrzebą. Wiersz jest czymś, co po prostu w danej chwili ze mnie „wypływa”. Nie potrafię i nie chcę tego zatrzymać.

 

Moja pasja w innej postaci

Pisanie, tworzenie realizuję także w prowadzeniu bloga, profili na portalach społecznościowych, publikowaniu artykułów. Łączę to z innymi, pasjonującymi mnie dziedzinami, takimi jak: podróże, ludzie, psychologia i rozwój osobisty. Spełniam się w tym, a potem dzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami. Dzięki temu mam poczucie, że realizuję siebie wielowymiarowo, trzymając się ważnych dla mnie wartości. A najciekawsze jest to, że co jakiś czas odkrywam w sobie nowe pokłady – odnogi mojej pasji, które z pozostałymi tworzą spójną całość.

Dzięki temu, że zaglądałam w głąb siebie i podążałam za głosem serca, nie zatraciłam pierwszych symptomów mojej pasji z dzieciństwa. Nie tylko potrafiłam je dostrzec, lecz również – kiedy do mnie wróciły – nie odepchnęłam ich. Rozwijałam się w tym kierunku, który z biegiem lat ewoluował i dojrzewał razem ze mną. W efekcie jestem świadoma i stabilna w swojej pasji. Mogę ją łączyć z innymi dziedzinami, które mnie fascynują. Mam poczucie, że naprawdę się spełniam i jestem szczera w stosunku do samej siebie.

A jaka jest historia Twojej pasji? Podziel się, proszę, w komentarzach poniżej.